Zdarza Ci się, że w momentach silnego stresu chętniej sięgasz po słodycze lub jesz więcej niż zwykle? Nie tylko Tobie. Na przestrzeni lat coraz częściej obserwuje się wzrost zjawiska zwanego „emocjonalnym jedzeniem”, które prowadzi m.in. do otyłości. Żeby nauczyć się z nim walczyć, musimy szerzej przyjrzeć się, co jest powodem zajadania stresu.

Psychologia definiuje stres, jako relację adaptacyjną pomiędzy możliwościami człowieka, a wymogami danej sytuacji (stresor), charakteryzującą się brakiem równowagi psychicznej i fizycznej. Stres towarzyszy nam całe życie, począwszy od narodzin i nie da się jego uniknąć. Człowiek w naturalny sposób podejmuje różne środki zaradcze, żeby doprowadzić organizm do stanu równowagi wewnętrznej. Jedni z nas uprawiają sport, drudzy słuchają relaksacyjnej muzyki, jeszcze inni sięgają po jedzenie.

Dlaczego rozładowujemy stres za pomocą jedzenia?

Powszechnie uważa się, że jedzenie ma w sobie szczególną moc – uspokaja, odpręża, daje pocieszenie. Zwłaszcza uwielbiane przez wszystkich słodycze. Te pozytywne skojarzenia związane
z jedzeniem, budowane są już od pierwszych dni naszego życia. W momencie kiedy dziecko płacze, matka, po wyeliminowaniu takich przyczyn jak ból, mokra pieluszka, przystawia dziecko do piersi lub daje mu butelkę. Ten sposób okazuje się skuteczny i to nie tylko z powodu zaspokojenia głodu. Dziecko przytulone do matki zyskuje poczucie bezpieczeństwa, poprzez bliskość, ciepło, bicie serca czy dźwięk głosu. Również w późniejszych momentach życia pozytywne skojarzenia związane z jedzeniem są wzmacniane. Rodzice wynagradzają dzieciom dobre oceny czy pozytywne zachowanie słodyczami, które są odbierane jako nagroda – coś przyjemnego. Nawyki z dzieciństwa często przekładamy na dorosłe życie. W stresujących momentach nasza psychika w chwilach przeciążenia ma tendencje do regresowania się, czego efektem jest wyłączenie mechanizmów racjonalnego myślenia i kontroli. W wielu przypadkach nie zdajemy sobie sprawy, że jesteśmy zestresowani, a sygnały z ciała świadczące o stresie, interpretujemy mylnie jako głód. W takich sytuacjach wracamy do pierwotnych sposobów, które przynoszą nam chwilową ulgę – jedzenia.

Zajadanie stresu to mechanizm błędnego koła. Uczucie sytości pomaga co prawda rozładować napięcie związane z emocjami takimi jak smutek, lęk, osamotnienie, ale tylko na krótką chwilę. Stosując ten mechanizm narażamy się na uzależnienie od jedzenia. Nie da się żyć bez stresu, który towarzyszy nam przez całe życie z mniejszą lub większą intensywnością. Musimy jednak nauczyć się słuchać swojego organizmu, identyfikować stany lękowe i znaleźć swój własny sposób na radzenie sobie w sytuacjach stresowych.

Jak skutecznie radzić sobie ze stresem:

Zidentyfikuj stres – żeby lepiej radzić sobie ze stresem zacznij obserwować swój organizm. Zastanów się w jakich momentach sięgasz po jedzenie? Czy rzeczywiście jesteś głodny? Jak Twój organizm odczuwa napięcie? Po jakie jedzenie wówczas sięgasz? Wraz ze wzrostem świadomości, nauczysz się lepiej kontrolować różnicę pomiędzy głodem, a reakcją na zachowanie stresowe.

Dbaj o zdrowie – Zdecydowanie lepiej radzimy sobie ze stresem w momencie kiedy jesteśmy zdrowi, wypoczęci. Nie doprowadzaj organizmu do stanu przemęczenia i wyczerpania. Dbaj o właściwy balans między życiem prywatnym, a pracą. Relaksuj się, śpij 7-8 h dziennie.

Relaks psychiczny i odpoczynek – nie zapominaj o tym, żeby w ciągu dnia znaleźć czas dla siebie. Poświęcaj przynajmniej pół godziny na coś co sprawia Ci radość – hobby, czytanie książki, słuchanie relaksacyjnej muzyki. Pobądź chwilę sam ze sobą.

Właściwe odżywianie – aby oduczyć się zajadać stres, należy wykształcić właściwe wzorce jedzenia. Jedz regularnie, najlepiej o stałych porach. Nie podjadaj. Koncentruj się na tym co jesz.

Aktywność fizyczna – sport jest świetnym sposobem walki ze stresem. Dodatkowo przyczynia się do uwalniania hormonu szczęścia, serotoniny. Wybierz te formy aktywności, które lubisz – spokojną jogę, pilates, lub energiczne zajęcia typu Fat Killers, itd.

Właściwa suplementacja – pamiętaj o magnezie! Organizm jest mniej odporny na stres w przypadku niedoboru tego składnika. Możesz go znaleźć w kaszy gryczanej, orzechach, szpinaku, pestkach dyni, nasionach słonecznika.

Pozytywne nastawienie – nie bez powodu mówi się, że optymiści żyją dłużej. Naucz się mieć dobre nastawienie do siebie, świata, innych. Czy wiesz, że 70% naszych obaw, lęków w rzeczywistości nigdy się nie sprawdzi? Przeczekaj trudną sytuację, nie wyolbrzymiaj problemów.

Stres jest czymś co towarzyszy nam przez całe życie. Jedzenie od zawsze kojarzy nam się z poczuciem bezpieczeństwa i czymś przyjemnym. Łatwo jednak, żeby nawyk rozładowywania napięcia, przekształcił się w „jedzenie emocjonalne”. Nie da się uniknąć stresu, ale można nauczyć się z nim walczyć. Polecam każdą aktywność fizyczną, która sprawia nam przyjemność. Wysiłek powoduje uwalnianie się serotoniny, hormonu szczęścia, który koi nerwy na dłużej, a dodatkowo sprzyja dobrej formie i lepszemu samopoczuciu. Nie wiesz jakie formy zajęć wybrać? Zastanawiasz się w jaki sposób zacząć aktywność fizyczną? Zachęcam do śledzenia naszych wpisów na www.cityfit.pl