Pamiętasz ile razy obiecywałeś sobie, że w końcu schudniesz? Ile podejmowałeś prób, żeby zobaczyć na wadze kilka wymarzonych kilogramów mniej? W końcu zawziąłeś się i obiecałeś, że podejmujesz ostateczną próbę osiągnięcia fit sylwetki. Aby zrealizować swój cel podjąłeś wiele drastycznych kroków. Ograniczyłeś jedzenie niezdrowych posiłków, zacząłeś stosować znalezioną w popularnym magazynie dietę, a nawet pomimo braku sił i chęci narzuciłeś na siłowni tempo 7 treningów w tygodniu, wylewając „siódme poty”. Jesteś z siebie dumny, aż do momentu kiedy stajesz na wadze, a tam prawie nie widać różnicy. Znasz ten scenariusz?

Każdego dnia setki ludzi podejmuje próbę zrzucenia kilku kilogramów. Przyświecają im różne cele: wakacje, ślub, lepsze samopoczucie, nowe trendy. Są bardzo zdeterminowani wkładając wiele starań i wysiłku, żeby osiągnąć upragniony spadek wagi. Nic więc dziwnego, że pojawia się frustracja, gdy pomimo ciężkiej pracy i mnóstwa wyrzeczeń waga ani drgnie.

Co może być tego przyczyną? Czy aby na pewno robimy wszystko tak jak trzeba?
W czym tkwią najczęstsze powody tego, że pomimo diety i treningów waga stoi w miejscu?

Niewłaściwe odżywianie

Jesz za mało – Większość z nas ma mylne podejście do odchudzania. Wydaje nam się, że im mniej będziemy jeść, tym bardziej i szybciej schudniemy. Nic bardziej mylnego. W momencie kiedy radykalnie obcinamy kalorie, nasz organizm przerzuca się na tryb oszczędzania. Boi się, że zagłodzisz go na śmierć. W takiej sytuacji, jeśli w pewnym momencie zaczniesz jeść chociaż trochę więcej, organizm każdą dodatkową kalorię odłoży na czarną godzinę w postaci tkanki tłuszczowej. Wbrew pozorom podczas odchudzania, trzeba jeść regularnie i zdrowo. Kulturysta przygotowując się do zawodów, będąc na tzw. „masie” je od ok. 7000 kcal wzwyż. Przechodząc na redukcję obcina początkowo 1000 kcal i już przy 6000 chudnie (pomimo, że jego zapotrzebowanie jest mniejsze). Następnie, kiedy proces spadku wagi zwalnia, znów obcina kalorie, przyspieszając tempo chudnięcia. Obcina kalorie, bo ma z czego J! Co ma w takim razie zrobić Twój organizm kiedy przechodząc na dietę od razu zaczniesz jeść 1000 kcal, bo taki plan żywieniowy znalazłeś w magazynie? Jak chcesz przeżyć redukując energię a przy tym jeszcze chodząc na treningi? Nie tędy droga.

Stosujesz dietę znalezioną w magazynie – Z radością obserwujesz swoją koleżankę, która zrzuciła kilkanaście kilogramów na diecie z popularnego magazynu. Chcąc mieć podobny efekt, również zaczynasz się do niej stosować. Chudniesz, ale mniej. W dodatku po zakończeniu kuracji spotyka Cię efekt jo-jo – to bardzo typowe, też to przerabiałam J! Pamiętaj, że każdy organizm jest inny i działa na niego coś innego. Każdy z nas ma różne predyspozycje, lepiej lub gorzej toleruje niektóre produkty spożywcze. Gotowe diety są dobre przed ważnymi uroczystościami, kiedy zależy nam, aby szybko i nietrwale zrzucić kilka kg, aby zmieścić się w ulubioną sukienkę. Jeśli zależy Ci na stałym zbiciu wagi, koniecznie skonsultuj się z dietetykiem, aby dobrał program żywieniowy odpowiedni dla Ciebie oraz trwale zmień nawyki na zdrowsze.

Jesz nieregularnie – cały dzień nic nie jesz, po czym wieczorem zjadasz solidną kolację. Bilans kaloryczny wychodzi poniżej 1000 kcal. Jesteś szczęśliwy, że schudniesz, ale tymczasem waga rośnie. Pamiętaj, ze metabolizm w nocy jest wolniejszy. Dodatkowo nie nakręcając go w ciągu dnia regularnym jedzeniem, jeszcze go spowalniasz. Dlatego pomimo deficytu kalorycznego tyjesz.

depositphotos_81161942_originalweb

Kolację jesz przed 18:00 – ostatni posiłek powinien być zjedzony 2-3 godziny przed snem. Musi być oczywiście lżejszy, ale nie wolno z niego rezygnować. Tylko tym sposobem unikniesz odkładania tkanki tłuszczowej przez organizm, który broni się przed zbyt restrykcyjnym odchudzaniem.

Wyeliminowałeś wszystkie węglowodany z diety – myślisz, że jeżeli zrezygnujesz całkowicie z makaronu, kaszy i ryżu, to szybciej schudniesz? To mit. Początkowo zauważysz szybką utratę masy ciała z powodu spadku wody w organizmie. Jeśli jesz za mało węglowodanów, tłuszcz nie spala się całkowicie, co prowadzi do powstania ciał ketonowych. Przyczyniają się one do zakwaszenia organizmu, przez co jesteś osłabiony, zmęczony i masz gorszy nastrój.

Oszukujesz sam siebie – teoretycznie stosujesz zdrową dietę, ale zapominasz o dodatkowo dostarczanych kaloriach. Podjadasz między posiłkami, pijesz kawę z mlekiem, stosujesz zamienniki light. Sumując to wszystko, tak naprawdę pomimo zdrowego jedzenia, dostarczasz organizmowi więcej kalorii niż planowałeś, przez co w ogóle nie chudniesz lub waga nawet wzrasta.

 Treningi

Regularnie trenujesz – Kiedy regularnie trenujesz i stosujesz dietę dochodzi do zmniejszenia tkanki tłuszczowej przy równoczesnym zwiększeniu tkanki mięśniowej. Tłuszcz jest lżejszy od mięśni. Pomimo tego że waga nie pokazuje spadku, Twoje ciało się zmienia – jest optycznie szczuplejsze, wysportowane, jędrne. Przy odchudzaniu najlepszym rozwiązaniem jest mierzenie obwodów, które są miarodajne. Nie załamuj się kiedy waga pokazuje tylko lekki spadek lub nawet wzrost, jeżeli nagle zakładasz na siebie spodnie 2 rozmiary mniejsze. Waga to tylko cyfry.

Spędzasz na siłowni 7 dni w tygodniu – ogromny błąd. Trenuj maksymalnie 4-5 razy
w tygodniu, ale z większą intensywnością. Organizm potrzebuje czasu na regenerację i odpoczynek. Bez odpoczynku jesteś ciągle zmęczony, zniechęcasz się, demotywujesz i wkładasz mniej wysiłku w treningi, które wykonujesz tylko po to, żeby odhaczyć w planie, że coś robiłeś na siłowni. Tracisz tylko czas i motywację, a efektów nie widać.

Cardio, cardio – są osoby, które uważają, że tylko w taki sposób spalą tkankę tłuszczową. Spędzają na siłowni wiele godzin jeżdżąc tylko rowerkiem lub orbitrekiem o niskiej intensywności. Jeśli chcesz osiągnąć dobre efekty, nie bój się treningu siłowego. Dzięki niemu wymodelujesz i ukształtujesz sylwetkę oraz podkręcisz metabolizm. Godzinne cardio zamień od czasu do czasu na interwały. Zaoszczędzisz czas i szybciej zobaczysz efekty.

Regeneracja

Pamiętaj o tym, żeby spać odpowiednią ilość godzin. Według badań, osoby które śpią poniżej 6 h, w ciągu dnia są narażone na odkładanie tkanki tłuszczowej. Częściej zdarza im się sięgać po nie
zdrowe jedzenie, spożywają więcej kalorii i są bardziej powolne. Właściwa regeneracja jest podstawą.

 

Nadepositphotos_61920961_originalwebstawienie

To nasze podejście do życia i stawianego sobie celu jest podstawą wszystkiego. Jeżeli zaczynasz się odchudzać z myślą, że i tak nie uda Ci się tego zrobić, że dopadnie Cię efekt jo -jo, nawet nie zaczynaj. Nasza wiara i myśli są podstawą wszelkiego sukcesu. Jeśli nie wierzysz, że Ci się uda, to od razu stracisz motywację i rzeczywiście nie schudniesz. Zaczniesz szukać problemu w zewnętrznych czynnikach, uwarunkowaniach genetycznych zamiast we własnym podejściu do diety i treningów.

 

A co jeśli to nie to?

Jeżeli żadne z powyższych błędów nie dotyczą Ciebie – sumiennie przestrzegasz diety, trenujesz, regenerujesz się, stosujesz suplementy, wierzysz w sukces, a waga, a co najważniejsze obwody, ani drgną – musisz skonsultować się z lekarzem w celu wykluczenia zaburzeń hormonalnych. Najczęściej za problemy z wagą odpowiedzialne są zaburzenia w funkcjonowaniu tarczycy lub zespół policystycznych jajników u kobiet. Czasem stosowanie niektórych leków, np. antykoncepcyjnych, powoduje zatrzymywanie wody w organizmie, a przez to zwiększenie wagi ciała. Warto to sprawdzić.

Jak widzisz we wszystkim, również w odchudzaniu, potrzebny jest umiar i odpowiednie podejście. Czasem mniej znaczy więcej. Czytaj artykuły na temat odżywiania i treningów – trendy co jakiś czas się zmieniają. Wiedza również dodaje motywacji, a czasem, aby osiągnąć upragniony efekt trzeba niewiele.

To, że waga nie spada w wielu przypadkach jest tylko i wyłącznie naszą winą. Dostosowujemy się do tempa dzisiejszych czasów. Chcemy wszystko zdobywać jak najszybciej, najlepiej na już, nie patrząc na swoje zdrowie. Przesadzamy z ilością treningów, zbyt radykalnie ograniczamy kalorie. Jeszcze inne osoby chcąc być fit, odchudzają się oszukując siebie – robią cardio z minimalną intensywnością, jeżdżą rowerkiem na siłowni czytając przy tym książkę i jedzą na potęgę batoniki z automatów na siłowni, bo przecież są fit proteinowe. Wiem o tym doskonale ponieważ sama popełniałam podobne błędy. Nie tylko ja, ale też większość moich znajomych. Czas zmienić podejście i właściwie podejść do kwestii odżywiania i treningów. Robimy to nie tylko po to, aby lepiej wyglądać, ale przede wszystkim by być zdrowsi, sprawniejsi i lepiej się czuć. Nie popełniajmy podstawowych błędów, a na pewno uda nam się uzyskać wymarzone rezultaty. Trzymam kciuki 🙂