Homo sapiens wygrał walkę o byt nie tylko dzięki zręczniejszym dłoniom, efektyw-niejszej gospodarce energetycznej czy lepiej wykształconemu aparatowi mowy, niż neandertalczyk. Człowiek przetrwał, ponieważ najlepiej zaadaptował się do warunków środowiskowych. Jesteśmy gatunkiem, który potrafi najszybciej przystosować się do zmieniającego się otoczenia. Ewoluując, wygraliśmy z niesprzyjającym klimatem, śmiertelnymi chorobami i „konkurencją”. 

Niestety, zmiany wymagają czasu. Na chwilę obecną największym zagrożeniem, z którym nie potrafimy sobie poradzić jest… krzesło.

Krzesło Twoim wrogiem

Przebywanie w pozycji siedzącej jest dla człowieka nowością. Nasz gatunek spędził większość czasu stojąc, chodząc, biegając lub leżąc – fotele nie były zbyt popularnym meblem w paleolicie. Tymczasem ze zbiorowej pracy amerykańskich naukowców wynika, że przeciętny człowiek siedzi w ciągu dnia przez 7h i 42 minuty. Co ciekawe, uczestników badania nie monitorowa-no przez cały dzień, zatem realne wartości są jeszcze wyższe. Siedzimy w pracy, szkole, podróży. Przy jedzeniu, spotkaniach, odpoczynku. Nie istnieją źródła ewidencjonujące czas spędzony w tej niespotykanej dla nas pozycji jesz-cze 100 lat temu, jestem jednak przekonany, że liczba ta była o co najmniej połowę niższa. Jak wpływa na człowieka 1/3 życia poświęcona na innowacyjną dla nas aktywność? Odpowiedź nie napawa optymizmem.

Negatywne konsekwencje siedzącego trybu życia

Omawiana pozycja szkodzi zdrowiu na wielu poziomach, przyczyniając się do wzrostu ryzy-ka zachorowań na m.in.:

  • choroby układu krążenia;
  • nowotwory;
  • cukrzycę typu drugiego;
  • otyłość;
  • depresję;
  • osteoporozę.

Pomimo licznych badań potwierdzających dodatnią korelację pomiędzy czasem przeznaczonym na naszą ulubioną pozycję, a prawdopodobieństwem diagnozy jednego z ww. zaburzeń – uważam podobne rozumowanie za nie do końca poprawne. Liczba czynników wpływających na wystąpienie wspomnianych jednostek chorobowych jest na tyle długa, że obwinianie o wszystko mebla wydaje mi się być sporym nadużyciem.  Niemniej, statystyki tj. „siedzący tryb życia jest wg Światowej Organizacji Zdrowia czwartym co do wielkości czynnikiem wpływającym na śmiertelność” lub „siedzenie odpowiada za 10% zgonów Amerykanów” skłaniają do ponurych przemyśleń.  Co prawda z powyższymi wnioskami można polemizować, jednakże próby podważania wpływu siedzenia na zaburzenia prawidłowej postawy są z góry skazane na porażkę.

Zmiany zachodzące w aparacie ruchu

Po raz kolejny, siedzenie krzywdzi nas na kilka sposobów m.in.:

  • osłabia mięśnie brzucha i pośladków;
  • obciąża kręgosłup i zaburza jego naturalne krzywizny;
  • ustawia barki w przodopochyleniu;
  • spina mięśnie pleców;
  • skraca zginacze bioder.

Zbiór powyższych przekłada się na coraz częstsze i silniejsze dolegliwości bólowe pleców, barków szyi i głowy. Wpływ siedzenia na występowanie wad postawy również nie jest obojętny.  Nasz aparat ruchu nie jest przystosowany do przyjmowania tej zabójczej pozycji. Dlatego organizm  prędzej czy później wysyła bardzo prosty i niesłychanie skuteczny sygnał świadczący o tym, że coś jest nie tak.
Ból.
Szkoda, że robi to za późno…

Jak przetrwać?

W pierwszej kolejności warto ocenić na jakim etapie degeneracji (to mocne słowo, jednak używam go świadomie) jesteśmy.  Najlepiej pomoże nam w tym obeznany w temacie trener personalnym lub fizjoterapeuta, który zaproponuje dopasowany pod nasze możliwości i oczekiwania „plan naprawczy”, obejmujący odpowiednie ćwiczenia wraz z precyzyjnymi wskazówkami dotyczącymi wykonywanych codziennych czynności. Konsultacja ze specjalistą zapewnia obiektywną diagnozę oraz pozwala wychwycić niezauważalne dla laika zaburzenia, które w dłuższej perspektywie mogą doprowadzić do poważnych konsekwencji.

Aktywność fizyczna pod okiem  trenera personalnego jest najskuteczniejszym sposobem na zwalczanie przykrych skutków siedzenia (szczególnie tych niezwiązanych z aparatem ruchu), jednak nawet bez profesjonalnego wsparcia Twoje ciało podziękuje Ci, jeśli:

  • zwiększysz ilość godzin spędzonych na nogach, warto pomyśleć nad stojącym biurkiem;
  • będziesz pamiętał o częstej zmianie pozycji;
  • zaczniesz codziennie wykonywać proste ćwiczenia rozciągające kark i plecy tj., skłony, krążenia;
  • skupisz się na prawidłowej postawie ciała w trakcie wykonywanie codziennych czynności;
  • zwiększysz ogólną aktywność fizyczną, zadbasz o odpowiednią dietę oraz ilość i jakość snu.

Ludzkie ciało jest w stanie znieść naprawdę wiele. Poradziliśmy sobie z tygrysami szablozębnymi, dżumą, wojnami – poradzimy sobie z siedzeniem. Grunt to poznać wroga. Pierwszy krok za Tobą.

Źródła:

  1. Tadeusz Kasperczyk: “Wady postawy ciała diagnostyka i leczenie”, Kraków, 20022.
  2. Kelly Starrett, Cordoza Glen: “Bądź sprawny jak lampart”, wyd. Galaktyka, 20153.
  3. Exerc Sport Sci Rev. 2010 Jul; 38(3): 105–113.4.
  4. Am J Epidemiol. 2008 Apr 1; 167(7): 875–881.5.
  5. The sedentary office: a growing case for change towards better health and productiv-ity. Expert statement commissioned by Public Health England and the Active Work-ing Community Interest Company. John P Buckley,1 Physical Inactivity: A Global Public Health Problem. Global Strategy on Diet, Physical Activi-ty and Health

Już 03.09 możesz sprawdzić stan swojego zdrowia i kondycji aparatu ruchu w ramach partnerstwa CityFit i Katowice Business Run konsultując się ze specjalistą, który udzieli Ci profesjonalnych porad.

Pierwsze 10 testowanych osób otrzyma voucher na trening personalny i konsultację trenerską o wartości 250 zł.