Wystarczy trochę słońca, ćwierkające wesoło ptaki i w naszej głowie odżywają wszystkie skojarzenia z hasłem: wiosna. Nowy początek, nowe cele, nowe marzenia. To naturalne, podobnie jak natura na wiosnę wszyscy chcemy wskoczyć w nowe szaty i ukazać światu świeższą, piękniejszą, zdrowszą wersję samego siebie.

Żeby stworzyć przestrzeń dla nowego, warto zacząć od… sprzątania. I to niekoniecznie takiego z mopem i płynem do podłóg w rękach, ale raczej od spojrzenia na to, co już mamy, przyjrzenia się, czy to wszystko jest nam bardzo potrzebne? Przekonasz się, że oczyszczanie, nawet – zdawałoby się – niewielkich fragmentów przestrzeni wokół nas ma motywującą i odnawiającą moc.

Można zacząć od…telefonu. Stoisz w korku, czekasz na autobus i nudzisz się na przystanku? Zamiast przeglądać Facebooka możesz…posprzątać w skrzynce z wiadomościami. Albo w zdjęciach. Zrób miejsce na nowe selfie, kiedy już Twoje nowe wiosenne wcielenie ujrzy światło dzienne!

Inny pomysł. Kuchnia. Przeterminowane herbatki? Apteczka – leki, które straciły termin ważności? Lodówka – słoiki z grzybkami w occie otwartymi w ubiegłe święta? Dbaj o zdrowie i pozbądź się ich! Przy okazji zyskasz miejsce – rzecz bezcenna.

Warto także przed nowym sezonem przyjrzeć się krytycznie zawartości swojej szafy. Czy nie czas odesłać kilka rzeczy na zasłużoną emeryturę? W zależności od stopnia radykalizmu, z jakim podchodzisz do tego zagadnienia – przyjmij regułę roku lub dwóch lat. Jeśli jakieś ubranie leży tak długo w szafie i nie było założone ani razu przez ten czas – to znak, że trzeba puścić je w obieg i oddać potrzebującym. Wbrew pozorom, im mniej rzeczy w szafie, tym łatwiej się ubrać! Samo wyjęcie z szafy wszystkich ubrań i ułożenie ich obok siebie da Ci nowe spojrzenie na to, jak można je zestawiać – inaczej niż do tej pory. O wielu rzeczach najzwyczajniej w świecie… nie pamiętamy, bo schowały się za innymi wieszakami. Wyjąć, przejrzeć, pomiksować, a na koniec ułożyć kategoriami albo kolorami – to na pewno warto zrobić. Bluzki, koszule, marynarki najlepiej będą nam służyć, jeśli będą na widoku – wisząc na wieszakach. Idealnie, jeśli wieszaki będą ułożone w tę samą stronę. Da to wrażenie optycznego ładu i ułatwi korzystanie z zawartości naszej garderoby.

Na świecie jest mnóstwo fanów koncepcji szafy kapsułkowej, składającej się z kilkunastu – kilkudziesięciu elementów, które można ze sobą prawie dowolnie zestawiać. Marzenie? To jest do zrobienia! Więcej na ten temat znajdziesz TU lub TU.

Powodzenia! Jednak lojalnie ostrzegamy: oczyszczanie przestrzeni wokół siebie potrafi uzależniać!

Fot. Agnieszka Wanat