Mówią o nim, że jest jednym z najbardziej kultowych klubowiczów CityFit Lublin. Zawsze uśmiechnięty, pomocny, sympatyczny. Znają go prawie wszyscy, a przybijaniu piątek nie ma końca.

Trenować zaczął we wrześniu 2015 i od tamtej pory w CityFit Lublin pojawia się prawie codziennie – nie tylko dla zdrowia, ale podobno również dla tych wszystkich ładnych dziewczyn! Zawsze robi 90-minutowy trening obejmujący wszystkie partie ciała, ale najbardziej lubi robić… biceps!

Oprócz treningów, w wolnym czasie, Stanisław rzeźbi i rysuje. Pomysły na rzeźby przychodzą mu do głowy, gdy znajdzie intrygujący kawałek drewna, pokręcony korzeń albo ciekawą gałąź. Zainspirowany kształtem, który stworzyła natura, od razu wie, w co go przemieni.

W CityFit ceni nie tylko to, że znajduje się w sąsiedztwie, dzięki czemu może bez problemu zaplanować trening o dowolnej porze dnia i nocy, ale również fakt, że spotyka się w nim grupa serdecznych, życzliwych i otwartych ludzi.