Chat with us, powered by LiveChat

Czy jesteście przesądni? Wierzycie w te wszystkie szczęśliwe liczby, symbolikę gwiazd, czarnego kota czy stłuczone lustro jako zwiastun 7 lat nieszczęścia?

Niespodziewana zmiana planów

Ja też nie wierzę, ale ostatni piątek 13-go przyniósł wiele zmian. To dzień, który zapamiętam na długo. Wychodząc z pracy miałam nadzieję, że sytuacja jakimś cudownym sposobem odmieni się na lepsze. Nadzieja matką głupich powiadają. Piątkowy wieczór zabrzmiał jak wyrok. Zamykamy sieć klubów CityFit. Do odwołania. Zaraz, zaraz, ale ja tu proszę Państwa nie tylko pracuję. To moja świątynia treningowa. Zamykamy? I to dźwięcznie brzmiące w głowie pytanie…ale co teraz będzie z przygotowaniami do startu w zawodach sylwetkowych?

Wiem, że w obliczu takiej sytuacji jest mnóstwo aspektów o niebo ważniejszych niż trening. Niemniej, dla mnie jako sportowca, po 10 tygodniach przygotowań do wiosennego sezonu startowego zabrzmiało to jak wyrok. To jeść już te „ciastki”, czy jeszcze poczekać?

Te przygotowania były cięższe niż poprzednie. Efekty przychodziły wolniej niż ostatnio. Reżim treningowy i dietetyczny był dopięty na ostatni guzik, a pomimo tego nie było efektu „wow”, na który każdy kto pracuje nad zmianami własnej sylwetki tak czeka. I jeszcze to…zamknięcie klubu fitness. Tysiące pytań na minutę przewijały się przez moją głowę. Czy trenować dalej? Jak to robić? Jak wytrzymać w domu? Jak zrezygnować z ciężarów, które tak kocham? Jak zmusić się do utrzymania efektów, na które tak mocno i ciężko pracowałam?

Czas wziąć się do roboty!

Wątpliwości trwały jakieś 2 dni. Przeanalizowałam wszystko i ruszyłam do walki. O co? O lepszą wersję samej siebie, bo czyż nie taki jest cel tego sportowego wyzwania? Zabrano mi kawał życia, trening jest dla mnie odskocznią, to czas, który jest mi potrzebny do życia niemalże jak powietrze. Dzisiaj już nie umiem żyć inaczej, ta aktywność na stałe wyryta jest w moim sercu, pozwala mi zachować balans w życiu i sprawia, że jestem szczęśliwym człowiekiem z pasją.

 

Postawiłam więc sprawę sama przed sobą jasno. Jestem prawdziwym sportowcem, nie poddam się, nie siądę na laurach, nie chcę za 2 miesiące żałować, że odpuściłam. Obrałam cel, skonsultowałam go z trenerem, działamy jakby koronawirusa nie było.

 

Co to oznacza i jak to zrobić?

  • Obierz cel na nowo lub trzymaj się dotychczasowego. Jesteś na redukcji? Bądź na niej dalej, czy coś ci w tym przeszkadza, czy szukasz wymówek?
  • Ustal plan działania. Nie działaj na oślep, nie zmieniaj rutyny, nie wymyślaj koła na nowo. Po prostu trzymaj się planu.
  • Ustal harmonogram, wstawaj o określonej porze, pracuj w określonych godzinach, spożywaj posiłki tak jak dotychczas, przeznacz czas na jednostkę treningową i zaplanuj ją dokładnie. Nie licz na flow, opuści cię po tygodniu, może dwóch, jak będziesz wysoce zmotywowany. To pewne niemalże jak śmierć i podatki.
  • Bądź uczciwy wobec siebie. Nie chce ci się? Czy to oznacza, że do tej pory robiłaś to tylko dla kilku minut spędzonych na scenie? Przypomnij sobie po co to robisz. Robisz to dla siebie, dla nikogo innego.
  • A przede wszystkim nie poddawaj się. Będzie ciężko, motywacja zacznie cię opuszczać, miej to z tyłu głowy, ale walcz. O siebie. O swoją sprawność. O to, aby zmieścić się po okresie kwarantanny w ulubione jeansy.

Każda zmiana jest trudna, a zarządzanie nią jeszcze trudniejsze. Nie jest to jednak powód, aby zrezygnować z siebie. Po 12 tygodniach przygotowań z niecierpliwością spoglądam w przyszłość i czekam, aż to wszystko się skończy, zawody na stałe wrócą do kalendarza sportowego, a ja będę mogła odetchnąć pełną piersią, że jesteśmy wszyscy bezpieczni i tak po prostu wszystko nam się CHCE. Chce nam się żyć i trenować. Scena nie ucieknie, poczeka, byłoby dobrze, aby forma również nie uciekła w las. Teraz jednak najważniejsze jest, abyśmy pokonali wspólnie tego „gagatka”, więc #zostanwdomu to nasze hasło przewodnie.

Bądźcie zdrowi, dbajcie o siebie i swoje bezpieczeństwo i na litość nie ODPUSZCZAJCIE samym sobie. Wiem, że macie tę moc, skorzystajcie z niej!

Ewa Morawska

Zawodniczka sportów sylwetkowych

Operations and Administration Manager w CityFit

Wasze komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google.

Przeczytaj również

2020.03.30

Biznes trenera personalnego

Świetne kursy na koncie, duża wiedza, dobry kontakt z podopiecznymi a jednak klientów nie jest...

2020.03.30

Trzydziestolatka w wielkim mieście

Kariera czy dom? Rodzina czy znajomi? Bycie fit czy #bądź sobą? Wakacje za granicą czy nad pols...